Nawet piętnaście procent
Rekordowy wzrost cen zanotowano w Łodzi – tam cena metra kwadratowego wzrosła aż o 15 procent. Wzrosty zanotowano także w Warszawie, Bydgoszczy i Lublinie. Przyczyniła się do tego dobra sytuacja na rynku mieszkaniowym. Do wzrostu popytu na nowe mieszkania przyczynili się zarówno inwestorzy, jak i osoby chcące poprawić swoje warunki mieszkaniowe. Eksperci podkreślają jednocześnie, że wydaje się obecnie bardzo dużo pozwoleń na budowę. Wynika z tego, że deweloperzy są przygotowani na wzrost popytu i nie powinien on przekroczyć podaży. To z kolei ma nas uchronić przed gwałtownym wzrostem cen nowych mieszkań.
Wyższy wkład własny, ale niska stopa procentowa
Nowe mieszkania przyciągają głównie inwestorów. Lokaty inwestycyjne przestały być dla nich atrakcyjne z powodu niskich stop procentowych, wycofują więc gotówkę i inwestują ją w nieruchomości. Niskie stopy procentowe mają też ogromny wpływ na kredyty hipoteczne, które stały się wyjątkowo tanie. To skłania do rozważań nad zakupem nowego mieszkania również osoby chcące poprawić swoje warunki mieszkaniowe. Wprawdzie od początku tego roku obowiązują nowe przepisy, zwiększające wymagany wkład własny do 10% wartości nieruchomości, jednak niskie stopy procentowe i tanie kredyty hipoteczne w dużym stopniu niwelują tę niedogodność, dzięki czemu hossa na rynku trwa dalej.