Nie wszystkie korzystne
Wśród czekających nas zmian nie wszystkie będą korzystne dla kupujących. Najistotniejszą z ich punktu widzenia zmianą, która może utrudnić nabycie nieruchomości, jest podniesienie wymaganego wkładu własnego. Już od 1 stycznia chcąc wziąć kredyt na zakup nieruchomości będziemy musieli wykazać wkład własny w wysokości 10 – a nie jak dotychczas 5 – procent wartości kredytu. Warto pamiętać, że to początek stopniowego podnoszenia wymaganego wkładu własnego, jakie ma następować w kolejnych latach. Pocieszeniem może być natomiast nowa ustawa konsumencka, która wydłuża okres rękojmi za wady nieruchomości o dwa lata – z dotychczasowych trzech do pięciu lat.
Będą zmiany w MdM
Program Mieszkanie dla Młodych od samego początku wzbudza falę krytyki i nie jest popularny wśród osób kupujących mieszkanie. Planowane są zmiany w programie, które mają uczynić go bardziej przystępnym. Najbardziej skorzystać mogą rodziny wielodzietne – planowana nowelizacja ustawy zakłada zwiększenie dopłat dla rodzin posiadających troje i więcej dzieci do 25% wartości mieszkania. Dla małżeństw i rodzin z jednym lub dwojgiem dzieci dopłata to 20%. W przypadku, kiedy kredytobiorca nie ma wystarczającej zdolności kredytowej do kredytu przystąpić mogą w chwili obecnej członkowie jego najbliższej rodziny. Prawdopodobnie katalog osób mogących przystąpić do umowy kredytowej zostanie powiększony.
Wynajmiesz od państwa
Kolejną istotną zmianą na rynku nieruchomości, jaką przynieść ma nadchodzący rok, jest utworzenie Funduszu Mieszkań na Wynajem. Będzie to instytucja państwowa, mająca oferować mieszkania na wynajem. W przeciągu najbliższych czterech lat Fundusz ma zainwestować w całe budynki z lokalami o przeznaczeniu mieszkaniowym. Całkowita kwota inwestycji wynieść ma pięć miliardów złotych. Na razie trudno ocenić ten projekt, jednak w momencie pojawienia się pierwszych ofert mieszkań na wynajem proponowanych przez Fundusz wiadomo będzie, czy pomysł ten jest trafiony a jego realizacja prawidłowa.