Inwestycyjna alternatywa
Brytyjskie akademiki upodobali sobie bowiem zagraniczni inwestorzy, szczególnie miliarderzy z Rosji. Studenckie mieszkania są dla nich ciekawą alternatywą dla standardowych inwestycji, takich jak powierzchnie biurowe czy handlowe. Inwestycję w akademiki uważa się przy tym za bezpieczną. Zdają się potwierdzać to wyniki – w roku 2015 jak dotąd sprzedano 37 tysięcy łóżek w studenckich mieszkaniach. To wszystko powoduje, że sprzedaż na rynku tego typu nieruchomości jest rekordowo wysoka. Już w pierwszym kwartale bieżącego roku udało się pobić wynik z całego roku ubiegłego – w 2014 udało się uzyskać 2,5 miliarda funtów obrotu, w pierwszych trzech miesiącach 2015 aż 3,3 miliarda.
Nie ma nic za darmo
Oczywiście zainteresowanie inwestorów obejmuje tylko akademiki określane jako „luksusowe”. Inwestycje rządzą się swoimi prawami, a kwestie finansowe są tu kluczowe, dlatego również ceny są na odpowiednim poziomie. Akademiki najczęściej oferują standard, o jakim w przeciętnym polskim akademiku nikt nawet nie marzy – mają własne siłownie, sale kinowe czy bary. Jednak cena za ten luksus może sięgać nawet 419 funtów… tygodniowo! Takie czynsze w luksusowych brytyjskich akademikach nikogo nie dziwią.