Przesyt centrami handlowymi
Polacy powoli mają dosyć galerii handlowych. Widzą to także najemcy, którzy coraz częściej wychodzą z tych miejsc, albo decydują się na otwarcie kolejnych punktów przy ulicach handlowych. Wiele wskazuje na to, że na nowo przeżywać one będą rozkwit. Na razie najwyraźniej widać to w Warszawie, gdzie deweloperzy oprócz klasycznych galerii handlowych coraz częściej stawiają na mniejsze obiekty przy ulicach handlowych. W trochę mniejszym stopniu nowy trend widać w Krakowie. W innych miastach, jak na przykład Łódź, tego typu rewitalizacje póki co pozostają w sferze planów. Stawki za wynajem powierzchni w lokalach przy ulicach handlowych są bardzo wysokie, co nie odstrasza najemców. Wysoka cena wynika właśnie z ich dużego zainteresowania i małej dostępności takich lokali.
Najemcy widzą potencjał
Lokalami tego typu interesują się zarówno sieci, które już mają swoje punkty w galeriach handlowych, jak i te, dla których otworzenie punktu w centrum handlowym było trudne – na przykład e-sklepy. Przy ulicach coraz liczniej pojawiają się też sieci spożywcze i siłownie. Przy tak dużym zainteresowaniu ze strony najemców nic dziwnego, że każdy wolny skrawek ziemi przy modnych warszawskich i krakowskich ulicach jest nie lada gratką dla deweloperów. Najczęściej w swoich projektach mieszają oni funkcję handlową z usługową. Najemców nie odstraszają wysokie ceny najmu, sięgające 90 euro za metr kwadratowy w Warszawie i 80 w Krakowie dla lokali o powierzchni do 100 metrów kwadratowych powierzchni. Lokale zwalniane przez dotychczasowych najemców nie muszą długo czekać na nowych – zazwyczaj miesiąc, góra dwa.
Są też problemy
Niestety znalezienie odpowiedniego lokalu przy ulicy handlowej może być problematyczne. Kłopotem może się okazać na przykład znalezienie lokalu o powierzchni odpowiadającej naszym potrzebom. Szczególnie trudno o lokale dla sklepów spożywczych czy siłowni, które powinny mieć powierzchnię tysiąca do dwóch tysięcy metrów kwadratowych. Lokale gastronomiczne mogą mieć problem ze spełnieniem wymogów wentylacyjnych czy nieprzychylnością ze strony sąsiadów. Osoba kwestia to dostępność miejsc parkingowych w pobliżu lokalu czy obostrzenia związane z lokalami mieszczącymi się w budynkach uznanych za zabytkowe.