Dwa w jednym
Jak powszechnie wiadomo luksusowego samochodu nie można parkować byle gdzie. I na odwrót – pod okazałą willę podjechać pierwszym lepszym samochodem. Stąd pomysł, by w salonie sprzedaży luksusowych i sportowych samochodów o powierzchni 850 metrów kwadratowych wyświetlać na siedemdziesięciopięciocalowym telewizorze ogłoszenia sprzedaży domów. Oczywiście odpowiednio wystawnych i drogich. Klient zainteresowany obejrzeniem nieruchomości może od razu odbyć jazdę próbną samochodem z oferty salonu. W planach jest także projekcja filmów prezentujących każdą z oferowanych posiadłości. W każdym z tych filmów oglądający zobaczą scenę, w której pod dom podjeżdża jeden z samochodów z oferty salonu.
Korzyści dla wszystkich
Pomysłodawcy podkreślają, że rynek luksusowych samochodów i domów są sobie bardzo bliskie, a klienci często są ci sami. Połączenie dwóch ofert to świetny sposób na zwiększenie zainteresowania ze strony klientów. Zamożni ludzie często nie mają czasu na załatwianie wielu spraw. Tymczasem połączenie salonu samochodowego z agencją nieruchomości to czysta wygoda. Nie trzeba tracić czasu w kilku miejscach, można od razu załatwić dwie rzeczy, sprawiając sobie nowy samochód i jednocześnie wyszukując nową posiadłość.
Towary z najwyższej półki
Rolls Royce czy Bentley to synonimy luksusu a Lamborghini jest bezkompromisową włoską maszyną sportową. Nic więc dziwnego, że oferta domów musi być odpowiednia. Aż 25% ofert agencji współpracującej z salonem to domy, których ceny przekraczają pięć milionów dolarów. Do najdroższych należy dom znany z filmu „Skarbonka”, wart dwanaście milionów i posiadłość za niecałe piętnaście milionów dolarów. W sam raz, by postawić na podjeździe i Rolls Royce’a i Bentleya, a i Lamborghini się zmieści.