Zdaj się na wyobraźnię
Planując przestrzeń, w której przyjdzie nam mieszkać, mamy jakąś wizję tego, jak ma ona być urządzona. Jeżeli po wejściu do kolejnego mieszkania doświadczamy uczucia, że właśnie tutaj zrealizowanie naszej wizji będzie możliwe, to znaczy, że dobrze trafiliśmy. Kuchnia ma idealny układ, kominek jest tam gdzie powinien a w Twoich myślach całość jest już umeblowana? Brawo, oto mieszkanie idealne. Teraz jednak pozwól emocjom odpłynąć i sprawdź, czy nie czekają na Ciebie przykre niespodzianki. Jeżeli po dokładniejszym, spokojnym obejrzeniu całości nie dostrzegasz istotnych wad i nie masz ochoty wychodzić z mieszkania, to dalsze poszukiwania można sobie odpuścić.
Nie możesz zapomnieć i porównujesz
Któreś z oglądanych mieszkań szczególnie utkwiło Ci w pamięci? Wracasz do niego myślami, a co ważniejsze każdą kolejną oglądaną nieruchomość porównujesz do tej jednej, szczególnie zapamiętanej? To kolejna oznaka, że poszukiwania można zakończyć. Jeżeli przy kolejnych oglądanych mieszkaniach zaczynasz je porównywać do jednego z już widzianych, możesz mieć pewność, że nie znajdziesz nic lepszego. Tak naprawdę w Twojej podświadomości decyzja została już podjęta. Musisz mieć świadomość, że kolejne mieszkania nie mają szans wygrać tych porównań. Zawsze coś będzie z nimi nie w porządku – a to położenie, a to widok z okna albo rozkład.
Nie ma mieszkań idealnych
Musisz pamiętać o tej ważnej zasadzie. Zawsze znajdziesz jakieś minusy. Trzeba jednak umieć rozróżnić, na ile te minusy można zniwelować i jak uciążliwe będą w życiu codziennym. Czasami zbyt dużą uwagę przywiązujemy do szczegółów, zmiana których może być bardzo łatwa. Niepodobający nam się układ pomieszczeń można zmienić, przesuwając ściany – oczywiście jeżeli warunki na to pozwalają. Jeżeli w sąsiedztwie trwa budowa, to wiadomo, że kiedyś się zakończy i uciążliwości miną. Ale już przebiegająca za oknami autostrada albo tory kolejowe są przeszkodą, której przeskoczyć nie sposób.