Rekin reprywatyzacji
Tak nazywany jest jeden ze stołecznych prawników. W ciągu kilku ostatnich lat przejął on dla siebie lub swoich klientów przynajmniej czterdzieści stołecznych nieruchomości. Przynajmniej, bo na razie w tylu sprawach dotyczących nieruchomości, których zwrot już nastąpił, pojawiło się jego nazwisko. Sprawy dotyczące zwrotu kolejnych siedemdziesięciu nieruchomości, w które zaangażowany jest mecenas, wciąż się toczą. Część nieruchomości prawnik odzyskał dla siebie bądź dla swojej siostry. Jak się okazuje siostrą tą jest Marzena K., urzędniczka której postawiono zarzut o ukrywanie dochodów. Od stołecznego ratusza uzyskała ona odszkodowania za przejęte przez miasto nieruchomości w wysokości 46 milionów złotych. Pieniądze te nie zostały jednak uwzględnione w zeznaniach podatkowych kobiety.
Dwie kolejne wzbudzają emocje
Wątpliwości budzi reprywatyzacja dwóch kolejnych nieruchomości w Warszawie – mieszczących się przy ulicach Brackiej i Karowej. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze zapowiedziało złożenie doniesienia do CBA i prokuratury w tej sprawie. Kamienica przy ulicy Brackiej 23 została zwrócona między innymi na podstawie dokumentu o reaktywacji przedwojennej firmy "Towarzystwo Handlu Herbatą". Problem w tym, że została ona zamknięta decyzją sądu w roku 1953 i zgodnie z prawem nie mogła być reaktywowana. Zwrot położonej w okolicy Pałacu Prezydenckiego kamienicy przy Karowej 14 budzi natomiast zwrot, istnieje bowiem podejrzenie, że właściciel wcześniej otrzymał już za nią odszkodowanie. Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze zauważa, że ten przypadek jest bardzo podobny do sprawy działki przy Pałacu Kultury i Nauki.