Ogólna zasada formułowania treści ogłoszeń o sprzedaży mieszkań jest taka, że sprzedający koloryzuje i przerysowuje to, co jawi się jako potencjalna zaleta, a jednocześnie zupełnie przemilcza kwestie niewygodne, obniżające standard lokalu, działające na niekorzyść ceny mieszkania.
Wśród najczęstszych kłamstewek wymienić trzeba adnotację o wykonanym niedawno generalnym remoncie. Niestety, często okazuje się, że owszem, remont był, ale na tyle dawno, że przydałby się kolejny. Inne - dość niewinne kłamstewko - to zachwalanie cichej, spokojnej okolicy, przy jednoczesnym szybkim dostępie do centrum miasta i rozwiniętej infrastrukturze. Takie koloryzowanie w ogłoszeniu jest nieszkodliwe, bo łatwo możemy je zweryfikować. Gorzej, jeśli w ogłoszeniach pojawiają się rzeczywiście poważne kłamstwa, jak np. różnice między faktycznym metrażem, a tym podanym w ogłoszeniu. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza, koniecznie sprawdźmy, czy właściciel nieruchomości nie podtyka nam pod nos złej tabelki z księgi wieczystej, bowiem często stosowanym chwytem jest podawanie zsumowanej powierzchni mieszkania, piwnicy, miejsca parkingowego, balkonu i wszystkiego, co może tę powierzchnię jakoś zwiększyć...
Jeśli właściciel twierdzi, że w mieszkaniu wymieniane były wszystkie instalacje, warto zażądać dokumentacji potwierdzającej wykonanie tych prac. Częstym błędem kupujących jest poleganie na słowie sprzedającego i brak weryfikacji danych podanych w ogłoszeniu.
Najlepszym sposobem, by nie dać się omamić pięknie brzmiącym sloganom i pełnym perswazji tekstom, jest osobiście obejrzeć nieruchomość, jej dokumentację, otoczenie. Warto też porozmawiać z sąsiadami oraz odwiedzić spółdzielnię i wypytać o takie rzeczy, jak rzeczywistą wysokość czynszu, planowane remonty.
Jeśli nie mamy w sobie choć odrobiny z detektywa, brak nam cierpliwości do potwierdzania rzekomych faktów, albo jesteśmy zbyt rozkojarzeni, by zwrócić uwagę na wszystkie rzeczy istotne przy zakupie mieszkania - lepiej zdać się na pomoc wykwalifikowanego pośrednika w obrocie nieruchomościami.
Zródło: http://www.ign.org.pl/aktualnosci/5890/klamstwa-i-klamstewka--czyli--jak-kupic-mieszkanie/