Brak dokładnej liczby pośredników
Na pewno przybyło osób zajmujących się pośrednictwem w obrocie nieruchomości. Brak jednak dokładnej liczby. Według szacunków pośredników może być od trzydziestu do czterdziestu tysięcy. Warto zaznaczyć, że przed deregulacją wydano około dwadzieścia tysięcy licencji. Zapewne nie wszyscy pozostali w zawodzie, gołym okiem widać więc, że od deregulacji w zawodzie przybyło nowicjuszy. W dodatku wśród pośredników bez licencji trwa stała rotacja – osób, które miały styczność z pośrednictwem było zatem znacznie więcej.
Trudniej niż się niektórym zdaje
Ten nagły wzrost popularności zawodu pośrednika wynika z faktu, że wielu osobom wydaje się on łatwy. Wydaje im się, że polega on tylko na pokazywaniu klientom mieszkań i zbieraniu prowizji od obu stron transakcji. Rzeczywistość weryfikuje jednak ich wyobrażenie. Klienci mają swoje wymagania, którym amatorzy niemający odpowiedniej wiedzy i doświadczenia nie są w stanie sprostać, przegrywają więc z pośrednikami lepiej znającymi realia i przygotowanymi do zawodu. Dlatego ludzie, którzy chcieli wykorzystać deregulację zawodu pośrednika nie utrzymują się na rynku. Na ich miejsce wciąż pojawiają się jednak nowi. Ich liczba jednak maleje. Zdaniem ekspertów czasy pośredników nieprzygotowanych do zawodu się kończą. Wiele wskazuje na to, że w pośrednictwie wszystko wraca do normy.