Kupujemy oczami
To podstawowa zasada, o której należy pamiętać. Podstawą przy zamieszczaniu ogłoszeń dotyczących wynajmu czy sprzedaży nieruchomości są zatem zdjęcia. Muszą być atrakcyjne, nie mogą jednak fałszować rzeczywistości. Chodzi o to, by potencjalny kupujący patrząc na zdjęcia nabrał ochoty na zapoznanie się ze szczegółami naszego ogłoszenia. Fotografując wnętrze zadbajmy o porządek. Możemy też zadbać o odpowiedni wystrój wnętrza. Kilka ciekawych dodatków może obudzić w oglądających poczucie, że w takim wnętrzu chcieliby zamieszkać. Nie oznacza to jednak, że należy fałszować rzeczywistości. Unikajmy zbytniego retuszu zdjęć, tuszowania widocznych mankamentów. Na dłuższą metę nic nam to nie da – przecież potencjalny klient i tak będzie musiał przed podjęciem decyzji obejrzeć nieruchomość na żywo, więc wszystkie nasze małe oszustwa szybko zostaną wykryte. Fotografując budynek z zewnątrz mamy trochę mniejsze pole manewru. W zasadzie sprzedając mieszkanie w budynku wielorodzinnym skazani jesteśmy na sfotografowanie stanu takiego, jaki zastaniemy. Ale już w przypadku domu z ogrodem powinniśmy zastosować te same zasady, co przy fotografowaniu wnętrza – czyli zadbać o porządek i estetykę zdjęcia.
Treść też ma znaczenie
Dobre zdjęcia zwiększają szanse na to, że osoba przeglądająca nasze ogłoszenie przeczyta jego treść. Przygotować ją należy rzetelnie i zawierając konkretne informacje. Unikajmy banałów. Przeglądając ogłoszenia zauważymy, że niemal każda sprzedawana nieruchomość jest w doskonałej lokalizacji, świetnie skomunikowana, mieszkania są przestronne, ciepłe i przytulne. Po przeczytaniu któregoś z kolei ogłoszenia skonstruowanego w ten sam sposób potencjalny kupiec traci chęć przeglądania dalszych ofert. Postarajmy się, by nasza oferta czymś się wyróżniała. Zawrzyjmy jak najwięcej konkretnych informacji dotyczących naszej nieruchomości, bez ogólników. Używanie języka korzyści spowoduje, że nasza oferta zostanie dobrze odebrana.