Coraz częściej zostajemy
Polacy coraz chętniej decydują się na spędzenie wakacji w kraju. Wynika to w dużej mierze z rosnącego zagrożenia w popularnych do tej pory destynacjach, takich jak Egipt czy Turcja. Dlatego inwestowanie w nieruchomości wakacyjne w Polsce może przynieść duże zyski, szczególnie w miejscowościach nadmorskich. Specjaliści sugerują, by inwestować w miastach, które przyciągają również poza okresem wakacyjnym – takich jak Gdańsk czy Gdynia, które są nie tylko atrakcyjne turystycznie, ale też biznesowo czy jako ośrodki akademickie. Inwestując w miejscowościach nastawionych wyłącznie na turystykę i popularnych tylko w czasie sezonu letniego – takich jak Hel czy Mielno – ryzykujemy zastój w okresie jesienno-zimowym. Duże zarobki latem mogą kusić, warto jednak policzyć dokładnie, czy pokryją one koszty utrzymania nieruchomości poza sezonem i przyniosą zysk. A ten może być niemały
W co warto inwestować?
Warto przy tym zaznaczyć, że nie mówimy tu o kupowaniu hoteli czy domów wypoczynkowych, a apartamentów. Najsensowniejszym wyborem wydają się kawalerki i mieszkania dwupokojowe, nie warto interesować się nieruchomościami nietypowymi. Tak naprawdę wiele zależy od zasobności naszego portfela. Mając do zainwestowania około 170 tysięcy możemy zacząć rozglądać się za kawalerką w Trójmieście, nawet nową, w stanie deweloperskim, ale oddaloną od morza. Mieszkanie o powierzchni do 30 metrów kwadratowych w atrakcyjnym miejscu to wydatek co najmniej 250 tysięcy złotych, a duży apartament w wysokim standardzie i blisko morza wymaga zainwestowania nawet kilku milionów złotych. Oczywiście ten ostatni przyniesie najwyższe zyski, ale też znalezienie zainteresowanych może być trudniejsze. Koszt wynajmu mieszkania może wahać się od 80 do nawet 600 złotych.
A może… w góry?
Do inwestowania w górach skłaniać może długość sezonu – szacuje się ją na około 200 dni w roku, podczas gdy nad morzem jest to około 120 dni. Oczywiście najpopularniejsze jest Zakopane. Za metr kwadratowy mieszkania zapłacimy tu około 10-12 tysięcy złotych, za wynajem możemy żądać około 200 do 400 złotych za dobę. Taniej będzie w Wiśle – tu za metr kwadratowy zapłacimy około 6-7 tysięcy złotych – i Krynicy-Zdroju, gdzie zapłacimy 5-6 tysięcy za metr kwadratowy mieszkania. W Zakopanem średnia rentowność wynosi 8-9 procent, poza Zakopanem 7-10 procent.
Źródło: Rzeczpospolita