Ożywienie tylko pozorne
Na początku roku dało się zaobserwować ożywienie rynku nieruchomości. Nie wpłynęło ono jednak znacząco na sytuację cenową, która pozostawała zrównoważona. Dotyczyło to zarówno rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Spośród analizowanych przez NBP rynków mieszkaniowych tylko na warszawskim zanotowano spadek cen nieruchomości z rynku wtórnego. Ceny mieszkań z rynku pierwotnego były wyższe niż tych rynku wtórnego. Niewielki wzrost cen odnotowano na rynku najmu. Jednocześnie zwiększyła się szacowana dostępność mieszkań. Średni wskaźnik dostępności mieszkania za równowartość przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 0,88 metra kwadratowego – o 0,04 metra kwadratowego więcej niż w kwartale ubiegłym.
Powolny koniec MdM
O problemach z MdM i szybkim wykorzystaniu puli pieniędzy przeznaczonych na ten rok mówiło się od dawna. Jednocześnie wypłaty nowych kredytów mieszkaniowych pozostają na stabilnym poziomie. Wysoka jest jakość kredytów złotowych i walutowych. W przypadku kredytów złotowych udział kredytów zagrożonych wyniósł 2,7% a walutowych 3,2%. NBP zwraca także uwagę na wygasanie dofinansowania oprocentowania pierwszych kredytów udzielonych w ramach programu Rodzina na swoim, uruchomienie w lutym 2016 roku Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, oferującego pomoc kredytobiorcom mającym problem ze spłatą kredytu oraz działanie Funduszu Mieszkań na Wynajem, w ramach którego w pierwszym kwartale bieżącego roku zakontraktowano 2430 mieszkań.
Źródło: polskieradio.pl